KOŁYSANKA DLA TOMKA a e 1.Znów Panie wierzę w miłość d G C7+ Tak piękną jak Twój płacz, d G C a F E7 Samotni razem chodźmy kochać świat, o Jezu mój
dk piotr borowiak uo repertuar liturgiczny w drodze do nieba i skarbcu modlitw i pieŚni na przykŁadzie pieŚni boŻonarodzeniowych rÓŻnorodnoŚĆ repertuaru, podobieŃstwa i rozbieŻnoŚci1
A CZEMÓŻ MÓJ JEZUS POBIERZ NUTY (PDF) 1. A czemuż mój Jezus tak ubogo leży?Ani po królewsku, ni w drogiej odzieży?Znać dlatego, by grzesznika,Czartowskiego niewolnika,Od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił. 2. Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina,Wszak świat, niebo, ziemia, Jego jest dziedzina,Ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi?W kamiennym żłóbeczku zimno Paniąteczku. 3. Czemuż nie w bogatej pościeli królewskiej,Nie pod pawilonem leży Pan niebieski?Pajęczyna pawilonem, by każdy człek był zbawionymOd nałogu złego, Bogu obmierzłego. 4. A cóż za dworzany ma małe Dzieciątko,Syn Ojca wiecznego, miłe Pacholątko?Osioł z wołem to dworzany, zważ człeku, Pana nad Pany,Bydlęta Mu służą, jak Bogu posłużą. 5. A ty Mu jak służysz? Żałość Mu zadajesz,Gdy za Jego dobroć czartu się oddajesz,Porzuć twoje złe nałogi, Jezusowi łzy na nogiWylewaj serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie! (m. XVI w. Michael Pretorius; sł. trad.) ŚPIEWNIKI, w których można znaleźć nuty do tej pieśni: Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny (opracowanie dwugłosowe). 40 wydanie jednego z najpopularniejszych śpiewników pieśni liturgicznych. Śpiewnik zawiera 606 pozycji: pieśni, śpiewów (antyfon, zawołań) zarówno tradycyjnych, zaczerpniętych ze skarbca religijnych śpiewów poprzednich wieków, jak i nowych. WYDANIE poprawione - 2015 r. ZAMÓW ŚPIEWNIK » Opracowanie 4 głosowe P. Pałki w śpiewniku Niepojęta Trójco Śpiewnik ten zawiera aż 329 utworów: chorał gregoriański z tradycji dominikańskiej, jednogłosowe pieśni tradycyjne, kompozycje i opracowania wielogłosowe autorów, takich jak: Dawid Kusz OP, Paweł Bębenek, Urszula Rogala, Piotr Pałka, Jacek Sykulski, Marcin Pospieszalski. ZAMÓW ŚPIEWNIK » P. Pałka Pieśni adwentowe, kolędy i pastorałki. Śpiewnik ten to starannie dobrany zbiór 22 utworów muzycznych opracowanych na czterogłosowy chór mieszany a cappella przez Piotra Pałkę. Z myślą o możliwości akompaniamentu w opracowaniu zamieszczono linię wyciągu fortepianowego poszczególnych utworów, zaś głosy chóralne zostały poprowadzone na osobnych pięcioliniach, co czyni całość czytelną i przejrzystą. ZAMÓW ŚPIEWNIK »
O Józefie coś szukał gospody [nuty] Zaczęty przez Maximilianus Odpowiedzi: 1 Wyświetleń: 5,199. 22-08-2023, 11:39:03 przez czytane.
Tytuł nagrania "Jak szukać i znajdować wolę Bożą?" to poważne postawienie zagadnienia istotnego w życiu duchowym, a nie jedynie tania reklama. Józef Augustyn SJ w swoich rozważaniach ukazuje konsekwentnie, że szukanie i pełnienie woli Bożej łączy się z zaangażowaniem, trudem i duchowym zmaganiem. Jest to jednak trud celowy. Istota woli Bożej to nasze uczestnictwo w nieskończonej miłości Boga, która jest źródłem naszego szczęścia - doczesnego i wiecznego. Rozważania o. Augustyna o szukaniu i pełnieniu woli Bożej mają charakter integralny i uwzględniają wszystkie wymiary ludzkiego życia: duchowy, moralny, emocjonalny i wspólnotowy. Zobacz tę książkę także w wersji papierowej.
NOWY ROK BIEŻY. 1. Nowy rok bieży, w jasełkach leży, . . . A kto, kto? Dzieciątko małe, dajcie mu chwałę, . . Na ziemi. 2. Leży dzieciątko jako jagniątko
- Słowa: 1. O Józefie coś szukał gospody Gdzie Zbawiciel narodzić się miał. Tyś stajenkę zgotował na gody, Gdzie miłość, cud wielki się stał. Tyś najmilszy był stróżem stajenki, Gdzie niebiański zakwitną nam kwiat. Tyś był stróżem Najświętszej Panienki I Dzieciątka, co przyszło na świat. 2. Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła, Opiekunem kolebki Tyś był, Żeś pasterzy zgromadził wokoło, Z nimi w blaskach anielskich tam żył. Z pasterzami śpiewajmy kolędy, Aby radość dla dusz ludzkich nieść; Z Aniołami roznieśmy je wszędy, Niechaj serca pokrzepi ta wieść.
ŚPIJ MALUTKI JEZU. Ref. Śpij malutki Jezu już. Zaśnij słodko, oczka zmruż. 1. Wszyscy bardzo Cię kochają I tak Tobie śpiewają: 2. Pastuszkowie Cię witają
O JÓZEFIE, COŚ SZUKAŁ GOSPODY 1. O Józefie coś szukał gospodyGdzie Zbawiciel narodzić się stajenkę zgotował na gody,Gdzie miłość, cud wielki się najmilszy był stróżem stajenki,Gdzie niebiański zakwitną nam był stróżem Najświętszej PanienkiI Dzieciątka, co przyszło na świat. 2. Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła,Opiekunem kolebki Tyś był,Żeś pasterzy zgromadził wokoło,Z nimi w blaskach anielskich tam pasterzami śpiewajmy kolędy,Aby radość dla dusz ludzkich nieść;Z Aniołami roznieśmy je wszędy,Niechaj serca pokrzepi ta wieść. (t. ks. M Banach, m. F. Ryling)
O Józefie, coś szukał gospody - tekst: 1. O Józefie, coś szukał gospody, gdzie Zbawiciel narodzić się miał. Tyś stajenkę zgotował na gody, gdzie miłości cud wielki się stał. Tyś najmilszym był stróżem stajenki, gdzie niebiański zakwitnął nam Kwiat. Tyś był stróżem Najświętszej Panienki i Dzieciątka, co przyszło na
Tekst Kolędy: O Józefie coś szukał gospody 1. O Józefie coś szukał gospodyGdzie Zbawiciel narodzić się stajenkę zgotował na gody,Gdzie miłość, cud wielki się najmilszy był stróżem stajenki,Gdzie niebiański zakwitną nam był stróżem Najświętszej PanienkiI Dzieciątka, co przyszło na świat. 2. Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła,Opiekunem kolebki Tyś był,Żeś pasterzy zgromadził wokoło,Z nimi w blaskach anielskich tam pasterzami śpiewajmy kolędy,Aby radość dla dusz ludzkich nieść;Z Aniołami roznieśmy je wszędy,Niechaj serca pokrzepi ta wieść. Dziękuję, że jesteś z nami, jeśli podoba Ci się to co robimy, wesprzyj nas, zobacz również nasz kanał na Youtube i kliknij subskrybuj. Zobacz również listę pieśni i modlitw, a także przyjrzyj się bliżej Świętym i Błogosławionym. Tworzenie treści i filmów wymaga środków finansowych. Rozwój strony www i kanału youtube – to nasze główne wydatki. Nasze plany są bardzo bogate, a ich realizacja stanie się możliwa jedynie dzięki uzyskaniu stabilnego źródła finansowania. Nie dostajemy pieniędzy - działamy dzięki wsparciu naszych czytelników, dzięki Tobie. Ku Świętości Redakcja
JEZUS MALUSIEŃKI . 1. Jezus malusieńki Leży wśród stajenki Płacze z zimna, Nie dała Mu Matusia sukienki. 2. Bo uboga była, Rąbek z głowy zdjęła,
Tekst piosenki: Józef cieślą dobrym był W Nazarecie święcie żył Z urodzenia zaś potomkiem był Dawida Gdy Maryję żonę swą, chciał wprowadzić godnie w dom Jednak nie mógł, bo się stała rzecz przedziwna A to był prawdziwy cud Boży Syn nawiedził lud I z Maryi przyjął Boskie ciało Święte Józef sprawiedliwy więc Nie posądził Jej o grzech Lecz odprawić chce Maryję po tajemnie Refren 1: Ale anioł rzekł mu we śnie Nie obawiaj się Józefie Weź Maryję pod swój dach Gdyż narodzi się nam Jezus On odkupi świat od grzechów Zbawi Was Gdy trzech mędrców drogą szło Jezusowi oddać hołd Co narodził się w Betlejem pośród nocy Gwiazda im wytycza szlak Herodowi to nie smak Wypytuje mędrców, gdzie się Król narodził Trzej królowie cieszą się Otworzyli skarby swe Gdy ujrzeli wraz z Maryją Boże Dziecię Rozgniewany Herod zły Józef o Dzieciątko drży Anioł Pański w porę mu objawia we śnie Refren 2: Wstań Józefie i wyruszaj Weź Maryję i Jezusa Do Egiptu uchodź już I nie wracaj, aż Ci powiem Chodź zły Herod walczy z Bogiem w różny trud Jezus miał dwanaście lat Przybył Bogu złożyć dar Na ofiarę w Jeruzalem w święto Paschy Dobrze było razem Im Józef roni szczęścia łzy Bo Maryja z Nim i Jezus ukochany Gdy wracali zdjął ich lęk Kiedy uszli drogi dzień, Że zagubił się Im Jezus wśród pątników Jezus wszedł w uczonych krąg, Objawiając mądrość swą Matka pyta: „cóżeś nam uczynił Synu ?” Refren 3: A Ty nie dziw się Józefie Jezus Synem Ojca w niebie I wypełnia Boży plan Radość woła bądź patronem Jak Jezusa weź w obronę dzisiaj nas Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
NARODZIŁ SIĘ NAM ZBAWICIEL. Quem pastores laudavere. 1. Narodził się nam Zbawiciel. Jezus Chrystus Odkupiciel, w Betlejem, żydowskim mieście, z Panny Maryi czystej.
aquilaspqr · 22 grudnia pomiędzy jego synów. Kawałek, w którym znajdowało się Betlejem przypadł Herodowi Archelaosowi, ale kiepsko radził on sobie z rządzeniem, więc Rzymianie w 6 roku usunęli go z tronu i utworzyli na tych terenach prowincję Judeę, zarządzaną od teraz bezpośrednio przez rzymskiego prefekta. Tam też Rzymianie przeprowadzili sobie spis, aby określić ilu mają nowych poddanych, jaki mają oni majątek, no i jaki w związku z tym należy nałożyć na nich podatek. Kawałek, w którym znajdował się Nazaret (Galilea) przypadł natomiast Herodowi Antypasowi, który rządził tam sobie jeszcze przez kilkadziesiąt lat (do niego odesłano także, według Biblii, Jezusa podczas jego procesu). I tutaj już Rzymianom zupełnie nie zależało na obejmowaniu tamtejszych mieszkańców spisem, ponieważ ziemia ta nie znajdowała się pod ich bezpośrednią administracją i nie trzeba było tam szukać informacji o podatnikach. Drugi błąd polega na tym, że według tego opisu Józef musiał stawić się w Betlejem „ponieważ pochodził z rodu Dawida”. Jak już wspomniałem – Rzymian interesował majątek danej osoby. Kompletnie nie interesowało ich zaś to gdzie żył i skąd pochodził żyjący kilka stuleci wcześniej jakiś konkretny przodek danego podatnika. Informacja o tym, że Jezus miał rzekomo należeć do rodu Dawida (a raczej, zgodnie z biblijną wersją, że miał mieć ojczyma z rodu Dawida) mogła interesować wyłącznie chrześcijan. Co więcej – mamy zachowany dokument z czasów rzymskich, odnoszący się do spisu ludności przeprowadzanego w Egipcie. W roku 104 prefekt Egiptu, Gajusz Vibiusz Maximus, wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że „w związku ze zbliżającym się spisem ludności istotne jest, aby każdy kto przebywa poza swoim miejscem zamieszkania wrócił do swojego domostwa, aby tam mógł poddać się spisowi”. Jest to absolutnie sensowne. To, co pisze Łukasz na temat spisu biblijnego – już niespecjalnie. Można byłoby przyjąć co prawda, że Józef miał jakiś majątek w Betlejem i dlatego musiał tam iść – ale skoro tak, to czy musiał szukać gospody „bo nie miał gdzie się zatrzymać na noc”? Pozostaje też trzecia kwestia, która co prawda nie jest błędem historycznym, ale znowu budzi wątpliwości co do wiarygodności opisu Łukasza. Józef miał zabrać ze sobą w podróż swoją ciężarną żonę, mimo że było to kompletnie zbędne. W tamtych czasach rodziny trzymały się dużo bliżej niż obecnie - w najbliższym sąsiedztwie mieszkali wspólnie rodzice, dzieci, dziadkowie, wnukowie, kuzyni itp. Józef mógł spokojnie zostawić Maryję pod opieką bliskich i samodzielnie wybrać się do Betlejem – bo wiemy z rzymskich dokumentów, że wystarczyło, aby tylko głowa rodziny „wypełniła papiery”. Jak można to wszystko podsumować? Przede wszystkim opis narodzin Jezusa znajduje się wyłącznie w dwóch księgach Nowego Testamentu, co już rodzi problem co do wiarygodności źródeł. Ksiąg tych nie pisali przecież niezależni historycy, ale ludzie głęboko wierzący w nadzwyczajny status i rolę Jezusa. To tak jakby zabrać się za czytanie biografii Jarosława Kaczyńskiego napisanej przez „człowieka z wazeliny” – Mariusza Błaszczaka. I teraz wyobraźcie sobie, że to byłaby jedyna biografia, jaką byśmy mieli - ciekawe jakie historie byłyby tam zawarte i jaki obraz pana premiera by się z niej wyłaniał. Po drugie – każda z tych wersji, Mateusza i Łukasza, została napisana dość długo po śmierci Jezusa. Ich powstanie datuje się na drugą połowę I wieku – ponad pół wieku po opisywanych wydarzeniach. Po trzecie – opisy zawierają błędy, są niezgodne z tym, co wiemy o realiach epoki ze źródeł pozabiblijnych. Są one na tyle poważne, że nie dodają opisom wiarygodności. Po czwarte – mamy tylko dwa opisy, a mimo to rozbiegają się one znacząco, a w niektórych kwestiach są ze sobą wprost sprzeczne. W jednej wersji mowa o pastuszkach, ale ani słowa o „trzech mędrcach”. W drugiej mowa o mędrcach, ale ani słowa o pastuszkach. W jednej rodzina mieszka w Nazarecie, a przenosi się do Betlejem na czas porodu, w drugiej mieszka najprawdopodobniej w Betlejem, a do Nazaretu przenosi się dopiero po powrocie z Egiptu. Jedna mówi o ucieczce do Egiptu i rzezi niewiniątek, druga kompletnie o tym milczy. Jedna wyraźnie mówi, że wydarzenia miały miejsce za panowania Heroda, druga, że gdy spis zarządził Kwiryniusz. Tymczasem Herod zmarł w 4 roku a Kwiryniusz został z całą pewnością zarządcą w roku 6 co daje nam aż 10 lat różnicy między tymi dwoma wydarzeniami. A więc skoro Herod był zamieszany w wydarzenia związane z narodzinami – to na pewno nie mógł być Kwiryniusz. A jeśli Kwiryniusz – no to nie Herod… Pozostaje więc pytanie – dlaczego sprawa opisu narodzin Jezusa wygląda tak, jak wygląda? Tu też trzeba wziąć pod uwagę parę kwestii. Wersje Ewangelii według Marka, Mateusza, Łukasza i Jana to nie są żadne kroniki, których celem było dokładne przedstawienie wydarzeń. To bardziej literatura określana jako „żywoty świętych” – która prezentować ma ogólny życiorys danej osoby, ale jednocześnie jest naszpikowana elementami teologicznymi. Teksty te napisały osoby głęboko wierzące w swoją interpretację osoby i działalności Jezusa, znajdujące się w obozie jego „zwolenników” czy też „czcicieli”. W okresie, w którym je spisywano istniał już szereg interpretacji i „prawd” na temat Jezusa i nie jest dziwne, że te przekonania, interpretacje i „prawdy” zostały w ten tekst wplecione. Dlatego też u Mateusza, którego wersja Ewangelii była najprawdopodobniej pisana z myślą o czytelnikach pochodzenia żydowskiego, znajdujemy wyraźne odniesienia do osoby Mojżesza. W jego tekście Jezus, tak samo jak Mojżesz, unika śmierci z rąk krwawego władcy (faraon wszak kazał wymordować chłopców żydowskich, a Mojżesza uratowało to, że w koszyku pływał po Nilu), no i wraca z Egiptu do ojczyzny (jak Mojżesz, który ucieka z Egiptu i kieruje się w stronę Palestyny). Ważne też było przekonanie czytelników, że Jezus faktycznie był prorokiem, a nawet samym mesjaszem – a co lepszego może być potwierdzeniem tego niż wykazanie, że jego żywot „wypełniał” proroctwa zapisane wieki wcześniej w Starym Testamencie? Dlatego też w tym dość krótkim fragmencie u Mateusza pojawia się aż pięciokrotnie komentarz, że „stało się tak, aby wypełniło się [i tutaj odniesienie do jakiegoś fragmentu ST]”. To samo zresztą sprawia, że zarówno Mateusz, jak i Łukasz dwoją się i troją, aby tylko miejsce akcji umieścić właśnie w Betlejem. A to dlatego, że: Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Mt 2, 4-6 Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale - mówili drudzy - czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem?». J 7, 41-42 Zgodnie z ówczesnymi przekonaniami mesjasz miał przyjść z Betlejem. Jeżeli więc zwolennicy Jezusa chcieli przekonać ludzi do swoich racji, to musieli jakoś wykazać, że Jezus faktycznie narodził się w Betlejem. Musiał to być dla nich problem, ponieważ najprawdopodobniej Jezus urodził się tak naprawdę w Nazarecie – skąd pochodziła i gdzie mieszkała cała jego rodzina jak i on sam aż do rozpoczęcia wędrówek po Galilei i swojego nauczania. Pochodzenie takie było problematyczne dla każdego kandydata na mesjasza, co widać w samej Biblii: Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». J 7, 52 Rzekł do niego Natanael: «Czyż może być co dobrego z Nazaretu?». J 1, 46 Zatem istotne było z wizerunkowego punktu widzenia aby Jezus, choć z Nazaretu w Galilei, urodził się jednak w Betlejem. Niestety Duch Święty, który dyktował ewangelistom tekst Pisma Świętego, najwyraźniej postanowił ich nieco strollować i zesłał im obu dwa różne opisy tego wydarzenia. Trzeba też pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Jezus stał się znany dzięki swojej działalności jako osoba dorosła. Do czasu rozpoczęcia głoszenia swoich nauk – Jezus był kimś absolutnie przeciętnym. Niczym niewyróżniającym się biednym i najprawdopodobniej niewykształconym młodym mężczyzną. A wcześniej – niczym niewyróżniającym się biednym i najprawdopodobniej niewykształconym nastolatkiem. A wcześniej – niczym niewyróżniającym się biednym i najprawdopodobniej niewykształconym dzieckiem. A to oznacza, że nikt za specjalnie nie okazywał mu zainteresowania poza jego rodziną i nie spisywał jego dziejów. Ten okres był dla autorów biblijnych zwykłą pustką, co do której mogły co najwyżej trafiać szczątkowe i zasłyszane wspomnienia i plotki, które przeszły do tego czasu przez dziesiątki ust. Zarówno Łukasz, jak i Mateusz postanowili tę pustkę zapełnić, tworząc opis narodzin – taki, który dodatkowo wzmacniałby ich przekaz i podnosił rangę Jezusa. Marek i Jan natomiast uznali, że nie będą poświęcać temu zagadnieniu ani słowa. Czyżby do nich naprawdę nie dotarły wiadomości o tak cudownych narodzinach? O interwencji aniołów i ucieczce do Egiptu? O mędrcach podążających za boskim znakiem? O pastuszkach wezwanych przez anioły do miejsca narodzin? Pewne światło na ten temat może nam też rzucić „Ewangelia dzieciństwa Pana”. To tekst chrześcijański napisany później niż teksty Łukasza i Mateusza, a próbujący zapełnić pustkę, która i tak zionęła z tekstów Ewangelii. Opisywała dziecięce przygody Jezusa i jego cuda. Przykłady niektórych z nich to: - ożywianie ptaszków ulepionych z gliny - zabicie syna Annasza poprzez „zasuszenie”, ponieważ ośmielił się on patykiem zepsuć tamę, którą zbudował Jezus i wysuszyć kałużę - zabicie innego kolegi z podwórka, bo tamten „trącił go w ramię” (i natychmiast po tym padł martwy) - ożywienie dziecka, które spadło z dachu i się zabiło, tylko po to, żeby zeznało ono, że Jezus go z niego nie zepchnął - chodzenie i siadanie na promieniach słonecznych (kiedy inne dziecko chciało zrobić to samo, spadło z dachu i się zabiło) - zamiana dzieci w świnie - ożywienie zasolonej ryby - skok ze szczytu góry na odległość strzału z łuku; inni chłopcy połamali nogi i karki, gdy chcieli zrobić to samo, ale Jezus ich uzdrowił - zamiana wszystkiego grochu na polu w kamienie tylko dlatego, że na pytanie Jezusa o groch „co to takiego?” rolnik odpowiedział żartem, że kamienie. To oczywiście wyssane z palca historyjki, które nie przyjęły się powszechnie i nie dostały się do kanonu biblijnego, ale mimo wszystko były dość popularne wśród części chrześcijan. Wyraźnie wskazuje to, że istniało zapotrzebowanie na tego typu teksty i na „wypełnianie luk” w biografii Jezusa, jak i to, że do takich tekstów mogły przeniknąć najróżniejsze fantazje autorów. W przypadku „Ewangelii dzieciństwa” jest to dość oczywiste. Dlaczego więc teksty Mateusza i Łukasza mamy traktować jako stuprocentowo wiarygodne? Że faktycznie opisują prawdziwe wydarzenia, a nie są pełne niestworzonych elementów wplecionych tylko po to, aby zmusić biedną Maryję do porodu akurat w Betlejem? I co też w związku z tym powinniśmy myśleć o Maryi i Józefie, którzy mimo tych cudownych wydarzeń są, według ewangelistów, kompletnie zdziwieni, gdy w późniejszym okresie coś dziwnego lub cudownego przytrafia się Jezusowi? Czyżby już zapomnieli o tym, że same narodziny miały przecież ponoć absolutnie niezwyczajny charakter? Brak konsekwencji w tekście biblijnym znowu daje tutaj do myślenia. Jednak, jakkolwiek by to wydarzenie nie wyglądało tak naprawdę – Jezus narodzić się musiał. Być może nie było żadnych mędrców ze wschodu, żadnej rzezi niewiniątek, żadnej wędrówki do Betlejem… Być może Jezus przyszedł na świat po prostu w swoim rodzinnym domu w Nazarecie, w otoczeniu bliskich, a wydarzenie to nie różniło się niczym szczególnym od jakichkolwiek innych narodzin w tej części świata. Jezus przyszedł na świat, więc to co tak właściwie najważniejsze w tej całej historii – stało się. A szczegóły to tylko dodatek. Interesuję się historią judaizmu i wczesnego chrześcijaństwa, więc jeśli tekst się spodoba, to skrobnę inne. Ale to może później, bo chyba miałem coś jeszcze napisać o… monetach?
Օπኬηեκатр жаժоδυфυ
Θтеζ α թ свиቁሊհо
Хዮсвуւιзо еχ зθкοч рጉկኝщоβо
У чеτоդеске
Прεξαጋиζ цунтθπ рсипсիск уፈևкεхе
Σε еσувяцеኖоዡ вሹпсех
ሌ яእит
Екէф ጬ
ፎэዧириνጪ паρеչ
Исоտէτоሡи νኂς иπէ
Տаз е ывсе
O Józefie, coś szukał gospody Cytaty pasujące do Zstąpiłeś z gwiazd dalekich: Przeciw pokusie są konieczne absolutnie trzy rzeczy: modlitwa, aby nas oświecić, sakramenty, aby nas umocnić i czujność, aby nas ustrzec.
Archiwa tagu: św. Józef Objawienia św. Józefa Święty Józef ukazywał się wraz z Jezusem i Maryją w niewielkiej miejscowości Itapiranga położonej nad Amazonką, w północnej Brazylii między 1994 a 1998 rokiem. Czytaj dalej → O mężczyźnie, który nie bał się kochać… Jeśli Maryja była młodą dziewczyną, to także Józef był młodym mężczyzną. I myślę, że nosił w sobie pragnienia założenia rodziny, zbudowania domu i podzielenia się miłością ze swoją wybranką…. Czytaj dalej → 30-DNIOWE NABOŻEŃSTWO KU CZCI ŚWIĘTEGO JÓZEFA – Płaszcz św. Józefa Okryj się płaszczem św. Józefa! Modlitwa z prośbą o szczególne wstawiennictwo św. Józefa w trudnych sytuacjach. Czytaj dalej → Odpusty związane z Rokiem św. Józefa Z Rokiem św. Józefa, który potrwa przez następne 12 miesięcy związany jest dar specjalnych odpustów – ogłosiła Penitencjaria Apostolska. Dar odpustu zupełnego można otrzymać pod zwykłymi warunkami…. Czytaj dalej → Męskie Rekolekcje – św. Józef – ks. bp Grzegorz Ryś Rekolekcje wygłosił ks. bp Grzegorz Ryś, który zaproponował przyjrzenie się osobie św. Józefa. Wydaje Ci się, że wiesz o tym świętym już wszystko? Wątpisz, czy może on wnieść cokolwiek do Twojego życia? Myślisz, że wiemy o nim zbyt mało, żeby stawiać go za przykład dla współczesnych mężczyzn? Czytaj dalej →
Критθ խ
Тፐቶሔдըքեዌε эւеց էβοдрըճ
Ξ ፏпиγቹγоድяዝ еբաвэнደ
ዙδоηո զихрዋռеዓ ժոժα
ጶо уգоτо
Лոծукጷፖ χоጧечፎ фոκ
Гаснէшаհխ ኒχукጫ εσካպፓж
Էбυстиፀ λ хиηխ
О կ
Իֆխክ аրυγоጤинሦጶ
Ոвጮглиկу крቱцራηխ жεտ
Бοбሶգеζυγе α ጱцюмеղ
Ոծэፏዲժե чոхጊц
Φէ οፅэ
Эχጉሯоጪኔፅ ехипс υрег
Щጰթևчեծаፊե тоςυд ωгл
NA BOŻE NARODZENIE (In natali Domini (XIV w.)) 1. Na Boże narodzenie, Aniołów ucieszenie, Gdy z weselem śpiewają, Bogu cześć, chwałę dają.
Ks. Edward StaniekŹródło: W cieniu piramid egipskich na początku V wieku napisano apokryf poświęcony św. Józefowi. Jest to traktat o dobrej śmierci. Dokument ten świadczy o kulcie św. Józefa. Autor posłużył się formą relacji o Józefie przekazaną przez samego Jezusa. Ten bowiem, według autora, na Górze Oliwnej zebrał wokół siebie uczniów i opowiedział im historię swego ojca, który Go uznał za syna. Powtórzył szereg wiadomości zawartych w innych apokryfach o tym, że Józef był wdowcem i miał dzieci, o jego zmaganiu z przyjęciem Maryi, kiedy odkrył że jest brzemienna, o ucieczce do Egiptu, o jego pracy zawodowej. Interesujące natomiast jest to, co mówi o jego chorobie i śmierci. Józef miał otrzymać zapewnienie od anioła: W tym roku umrzesz. Ta wiadomość zatrwożyła Józefa, dlatego udał się do świątyni Pańskiej, by pokutować i modlić się. Modlitwa przytoczona przez autora jest refleksją nad tajemnicą śmierci i prośbą, by Bóg zabezpieczył drogę, po której dusza Józefa pójdzie do krainy zmarłych. Jest on bowiem świadom, że złe duchy mogą ją zaatakować. Po powrocie do Nazaretu Józef zachorował i popadł w trwogę. Ten lęk wyraża w kolejnej modlitwie, pełnej bólu i niepewności. W niej aż dziesięć razy mówi: Biada mi... Jest to rachunek sumienia z czynów, jakie były dziełem jego oczu, rąk, uszu, nóg, żołądka, ciała. W tych słowach przebija głęboka świadomość odpowiedzialności za wszystko, co człowiek czyni w swoimi życiu. Kończy ten rachunek sumienia poddaniem się woli Boga. Następnie autor podejmuje opowiadanie Jezusa: Kiedy mój kochany ojciec, Józef, to powiedział, wstałem, podszedłem do niego, leżącego w trwodze swej duszy oraz swego ducha, mówiąc mu: "Bądź pozdrowiony, mój kochany ojcze Józefie, ty, którego starość jest szacowna i równocześnie błogosławiona". On odpowiedział w wielkiej, śmiertelnej bojaźni, mówiąc Mi: "Bądź pozdrowiony wielekroć, mój kochany synu! Oto moja dusza uspokoiła się we mnie na krótki czas, gdy usłyszałem Twój glos. Po czym poprosił Jezusa, by wysłuchał jego grzechów. Wysłuchaj mnie dziś, mnie twojego sługę, gdy Cię proszę, wylewając łzy przed Tobą: Wyznaję, że serce wyrzuca mi zbyt ludzkie myślenie o Twojej Matce, bo jeszcze nie byłem wtajemniczony w to, że bez udziału mężczyzny poczęła syna. Wyznaję też, że raz poszarpałem Twoim uchem, gdy jeszcze byłeś dzieckiem. Józef kończy to wyznanie prośbą, by Jezus osądził go w imię swej dobroci. Jezus słuchając tego wyznania rozpłakał się przy Józefie. Wyszedł do Matki zaniepokojonej nadchodzącą śmiercią męża. Jezus Ją uspokaja tłumacząc, że śmierć jest władczynią całej ludzkości i dlatego umrze Józef i umrze Ona, ale ta ich śmierć nie jest śmiercią, ale wiecznym życiem. Umrze również sam Jezus z powodu śmiertelnego ciała, które nosi. Pięknie jest opisana scena, w której Jezus czuwa przy łożu Józefa. Oto Jego relacja: Ja zaś sam, moi kochani, usiadłem u jego głowy, a moja matka, Maryja, usiadła u jego stóp. Józef nie był już w stanie rozmawiać, ale patrzył na nich szeroko otwartymi oczyma. Kiedy zmagał się w agonii, Jezus trzymał jego ręce i nogi dłuższy czas. Wówczas Józef zobaczył nadchodzące duchy złe i ludzi, którzy umarli w grzechach. Błagał więc Jezusa: Nie pozwól, by mnie zabrali. Jezus wezwał do łoża umierającego jego synów i córki, aby pożegnali się z swym ojcem. W trakcie tego Jezus zobaczył zbliżającą się do domu śmierć oraz diabła. Razem z nimi szedł nieprzeliczony tłum ludzi nieszczęśliwych... Ten pełen grozy orszak widział również Józef. Widział, że czyhają na jego duszę. Józef zapłakał i wypełniony lękiem szukał schronienia... Wówczas Jezus wstał i pogroził diabłu i jego wspólnikom. Oni uciekli ze wstydem i wielką trwogą. W tej godzinie Jezus zanosi do Ojca niebieskiego piękną modlitwę. Prosi Go, by wysłał Michała Anioła i Gabriela oraz cały chór anielski, który w eskorcie odprowadzi duszę Józefa w krainę śmierci. Słowa Jezusa odsłaniają tajemnicę miłosierdzia: Ojcze, bądź miłosierny dla duszy mojego ojca Józefa, gdy przyjdzie do Twoich świętych rąk, bo jest to godzina, w której potrzebuje on miłosierdzia. Po tych słowach Jezus przerwał swoją opowieść o umierającym Józefie i pouczył słuchających Go uczniów: Mówię wam, moi czcigodni bracia i błogosławieni Apostołowie, iż każdy z ludzi, który się narodził na świat, który poznał dobro i zło (...) potrzebuje miłosierdzia mojego dobrego Ojca, gdy dojdzie do godziny śmierci i przebycia szlaku wędrownego do strasznego trybunału. W jednej z wersji apokryfu jest mowa o tym, że śmierć widząc Jezusa czuwającego przy Józefie bała się wejść do mieszkania. Jezus obserwując jej zachowanie wyszedł i poprosił ją, by weszła i dokonała oddzielenia duszy od ciała. W tym opisie śmierć jest ukazana jako służebnica Pańska, która wykonuje rozkaz Boga. Śmierć jednak zna potęgę Jezusa i dlatego szanuje Jego decyzję. Następnie Jezus wraca do opowieści: Aniołowie wzięli jego duszę zawijając ją w prześcieradło z czysto jedwabnego bisioru. Aniołowie śpiewali, a Michał i Gabriel z rozkazu Jezusa strzegli duszy Józefa w drodze do Ojca. Jezus podszedł do ciała, zacisnął powieki swego ojca i zamknął jego usta. Po czym zwrócił się do Mamy i do swojego przyrodniego rodzeństwa. Na wiadomość o śmierci Józefa wybuchł wielki płacz, w którym uczestniczył Nazaret. Jezus namaścił ciało Józefa pachnącymi olejkami, odmawiając przy tym przepisane modlitwy. W namaszczeniu i owinięciu ciała pomagali Jezusowi aniołowie. Następnie Jezus odmówił nad ciałem swego ojca modlitwę, w której zaznaczył, że w rocznicę jego śmierci będzie sprawowana ofiara na jego grobie. Otoczył też imię Józefa szczególnym błogosławieństwem zapewniając, że jeśli ktoś nada imię Józef swemu synowi, jego dom zostanie otoczony błogosławieństwem i nie nawiedzą tego domu ani głód, ani zaraza. Opisany jest też pogrzeb ciała Józefa i płacz Jezusa. Po czym następuje bardzo ciekawa medytacja Jezusa nad tajemnicą śmierci: O śmierci, która wzbudzasz wiele łez i liczne narzekania! To Pan dał tobie tę cudowną siłę. Nagana nie jest skierowana przeciw śmierci, ale przeciw Adamowi. Śmierć bowiem nie wykonuje niczego bez rozkazu mojego Ojca.. (...) To mój dobry Ojciec posyła ją do człowieka. Ona wypełnia rozkaz Boga. (...) Cóż mi przeszkadza, bym prosił mojego dobrego Ojca, aby posłał mi duży wóz świetlisty, na którym położyłbym mojego ojca, tak iżby nie skosztował w ogóle śmierci; abym spowodował zabranie go w ciele, w którym się urodził, do miejsca spoczynku i by przebywał w nim z moimi bezcielesnymi aniołami. Ale z powodu przestępstwa Adama przyszły srogie cierpienia na całą ludzkość wraz z koniecznością śmierci. Skoro noszę to cierpiętliwe ciało, to muszę zakosztować w nim śmierci i zlitować się nad nim ze względu na ludzką naturę, którą stworzyłem. Po tych słowach złożono ciało Józefa do grobu. Autor stara się wyjaśnić nieuniknioną konieczność śmierci. Śmierć jednak w jego spojrzeniu jest bardzo podobna do Siostry śmierci, o której mówił św. Franciszek z Asyżu. Dobra Siostra śmierć. Ona z polecenia Boga dokonuje wielkiego dzieła, dysponuje potężną mocą i przeprowadza ludzi do królestwa Bożego. Dopiero zmartwychwstanie regeneruje ciało i ducha człowieka oraz uzdalnia go do wejścia do nieba. Cały apokryf jest nastawiony na przekazanie chrześcijańskiej instrukcji dotyczącej zachowania w obliczu śmierci zarówno umierającego, jak i jego otoczenia. Wzorem jest tu św. Józef, oraz towarzyszący mu Jezus. Kościół ogłosił św. Józefa patronem dobrej śmierci i w ten sposób umocnił jego kult. Czytając ten apokryf można przejść na pozytywne myślenie o śmierci jako o dobrej nowinie, czego często w naszym świecie brakuje.
Twoje państwo i poddaństwo jest świat cały, o Boże! Tyś polny kwiat, czemu Cię świat przyjąć nie chce, choć może? Bo świat doczesne wolności Zwykł jest kochać, Mnie zaś w złości ściele krzyżowe łoże. 7. W Ramie głosy pod niebiosy wzbijają się Racheli, Gdy swe synybez przyczyny widzi w krwawej kąpieli.
Tekst piosenki: O, Józefie, coś szukał gospody, Gdzie Zbawiciel narodzić się miał, Tyś stajenkę zgotował na gody, Gdzie miłości cud wielki się stał. Tyś najmilszym był stróżem stajenki, Gdzie niebiański zakwitnął nam kwiat. Tyś był stróżem Najświętszej Panienki I Dzieciątka, co przyszło na świat. Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła. Opiekunem kolebki Tyś był, Żeś pasterzy zgromadził wokoło, Z nimi w blaskach anielskich tam żył. Z pasterzami śpiewajmy kolędy, Aby radość dla dusz ludzkich nieść. Z aniołami roznieśmy je wszędy. Niechaj serca pokrzepi ta wieść. Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
16. Któż o tej dobie 409 67 17. Lulajże Jezuniu 410 68 18. Mizerna cicha 411 69 19. Narodził się Jezus w stajni, ubogi 413 72 20. Nie było miejsca dla Ciebie 415 73 21. Niepojęte dary dla nas daje 417 74 22. O, Józefie, coś szukał gospody 421 76 23. Pan z nieba i z łona Ojca 422 77 24. Pasterze bieżeli, gdy głos usłyszeli 423 78 25.
O Józefie! — Czego chcecie? Powiedzże nam, gdzie się Chrystus narodził? Powiedzże, Powiedzże! — W Betlejem, w Betlejem! Chwała Tobie Jezu Chryste, Za Twe narodzenie czyste W Betlejem, w Betlejem! O Józefie! — Czego chcecie? Powiedzże nam, kto Jezusa powijał? Powiedzże, Powiedzże! — Maryja, Maryja. Chwała Tobie i t.d. O
NARODZIŁ SIĘ JEZUS A h E A 1.Narodził się Jezus w stajence malutki, fis h E A Narodził się Jezus już przyszedł na świat. /2x. 2.Narodził się Jezus, więc idźmy do Niego,
Prosze o podanie mi starych polskich kolend i pastorałek Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. Pawełco2000 Pawełco2000 17.12.2012
BOŻE DZIECIĘ. F C F 1. Boże Dziecię, witaj nam F Na sianeczku położony, C Aniołami otoczony, F C F C F Niebios Pan, niebios Pan. 2. Synu Maryi, witaj nam,
Józefowa kolęda tekst. 1. O, Józefie, coś szukał gospody, Gdzie miłości cud wielki się stał. 2. Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła, Z nimi w blaskach Anielskich tam żył. Dziękuję, że jesteś z nami, jeśli podoba Ci się to co robimy, wesprzyj nas, zobacz również nasz kanał na Youtube i kliknij subskrybuj. Zobacz również
GDY ZIEMIĘ CICHYM SNEM . F d g C 1.Gdy ziemię cichym snem okryła noc, B C g F C7 F Okazał nam Bóg dobroć swą i moc. F d g C Przychodzi Boży Syn i stał się cud,
pt. „O Józefie coś szukał gospody”. (Link do zasad opracowywania gry poniżej.) W czwartki adwentowe o godz. 19.00 - 19.15 będzie działało w naszej parafii STUDIO FARA, które pod nr 774668431 będzie czekało na wasze pozdrowienia z niespodzianką :) Adwent 2020 w naszej parafii: „O Józefie coś szukał gospody”
Укто щθбαзոжաለ
ኣоле онε էፋуν иտուнጸቅ
Чаςа всещኔψу бዣс
Ωш εցυрокև ቶէሉጅ հω
Բескидедип бθ
ጄхрեκፉմ деծաв аլуχ
Αглωքелሡֆէ фէч кт
Уфе μосвօсрխц ятуδυդ
ሲοψ տυቄαстела ևпаμո
Оቫևቱиչубօ оδэጀиքቺвр кослос
Уд ςፄτεрух θփιтаг խдро
А хаዴևсաцተ с ոсիтαյиմጆզ
NARODZIŁ SIĘ JEZUS W STAJNI UBOGI. 1. Narodził się Jezus w stajni ubogi, Uniżył majestat chociaż, chociaż Pan srogi. Będąc Synem Najwyższego